hits counter Horror Show - Ebook PDF Online
Hot Best Seller

Horror Show

Availability: Ready to download

W życie Giełdziarza, krakowskiego pirata, za sprawą przypadkowo znalezionej układanki, wkraczają siły nadprzyrodzone... i rudy kot.


Compare

W życie Giełdziarza, krakowskiego pirata, za sprawą przypadkowo znalezionej układanki, wkraczają siły nadprzyrodzone... i rudy kot.

30 review for Horror Show

  1. 5 out of 5

    Michał

    Current rating of this book is the best proof that people don't understand what they read. Absolutely brilliant. Current rating of this book is the best proof that people don't understand what they read. Absolutely brilliant.

  2. 4 out of 5

    Pablos

    Wiem, że jakiś czas temu opowiadanie “Horror show” wyszło w miesięczniku Science Fiction. Jednak o ile teksty takie jak “Wigilijne psy” czy “Opowieść taksówkarską” tego autora zapamiętałem, tak zawartość fabularna “Horror show” mi umknęła i za ChRL nie pamiętam o co chodziło. Czyli musiałem je uznać za słabe. Co nie przeszkodziło mi zakupić sobie książki pod tym samym tytułem, a to dlatego, że akurat przeżywam “hype” (że tak nowocześnie się wyrażę) związany z Łukaszem Orbitowskim - kilka jego op Wiem, że jakiś czas temu opowiadanie “Horror show” wyszło w miesięczniku Science Fiction. Jednak o ile teksty takie jak “Wigilijne psy” czy “Opowieść taksówkarską” tego autora zapamiętałem, tak zawartość fabularna “Horror show” mi umknęła i za ChRL nie pamiętam o co chodziło. Czyli musiałem je uznać za słabe. Co nie przeszkodziło mi zakupić sobie książki pod tym samym tytułem, a to dlatego, że akurat przeżywam “hype” (że tak nowocześnie się wyrażę) związany z Łukaszem Orbitowskim - kilka jego opowiadań było w stanie namieszać mi w głowie i wpadłem. Niestety po lekturze “Horror Show”, drugiej po “Tracę ciepło” powieści pisarza jaką miałem okazję przeczytać uznaję, że jednak krótsze formy wychodzą mu lepiej. Podobnie jak w przypadku wspomnianej wyżej powieści, “Horror Show” dość mocno uderza czytelnika już od pierwszych stron, wciągając go w wir szybkiej akcji i równie szybko zmieniających się bohaterów. Poznajemy niejakiego Giełdziarza oraz kilku jego kolesi, a opowieść z początku przepełniona jest spostrzeżeniami w stylu, do którego autor zdążył mnie przyzwyczaić i który szczerze polubiłem. Dosadne fragmenty dotyczące życia, kobiet, wódki, pieniędzy i kaca zawierają w sobie sporo myśli, z którymi trudno się nie zgodzić. Element nadprzyrodzony z początku również daje nadzieję na dobrą zabawę, ale w pewnym momencie coś poszło nie tak, i zamiast wczuć się w lekturę, gdzieś w tym wszystkim się zagubiłem. Nie aż w tak wielkim stopniu, jak w przypadku książki “Tracę ciepło” - “Horror Show” jest lżejszy i nie aż tak wymagający, lecz też potrafi chwilami czytelnika zmęczyć. Nawet mimo ciekawych pomysłów, które autor tym razem podzielił sprawiedliwie, zaskakując mnie również pod koniec lektury. Z drugiej jednak strony odniosłem wrażenie, że pomysły na rozwiązania kwestii poszczególnych postaci się lekko pogryzły i do końca nie wiedziałem na czym tak naprawdę mam skupić uwagę. Czasem trzeba było wręcz cofnąć się kilka akapitów by przekonać się o którym bohaterze teraz jest mowa. Tego rodzaju chaos lekturze nie pomaga, więc z żalem i rozczarowaniem (...bo “Wigilijne psy” miażdżyły...) ograniczam się do lekko naciąganych trzech gwiazdek.

  3. 4 out of 5

    Książki I

    Życie Giełdziarza toczy się stałym, miarowym rytmem. Na krakowskiej giełdzie nie ma sobie równych. Problem pojawia się, gdy wokół handlarza zaczynają dziać się dziwne i niewytłumaczalne rzeczy. Co z tym wszystkim wspólnego ma staruszek zwany “Wujem”, rudy kot i tajemnicza układanka? To musi odkryć, zanim na jego szyi zaciśnie się pętla nierzeczywistości. Horror show to jedna z pierwszych książek Orbitowskiego, z której autor może być zadowolony. Mamy przemyślaną, wciągającą historię, dreszcz nies Życie Giełdziarza toczy się stałym, miarowym rytmem. Na krakowskiej giełdzie nie ma sobie równych. Problem pojawia się, gdy wokół handlarza zaczynają dziać się dziwne i niewytłumaczalne rzeczy. Co z tym wszystkim wspólnego ma staruszek zwany “Wujem”, rudy kot i tajemnicza układanka? To musi odkryć, zanim na jego szyi zaciśnie się pętla nierzeczywistości. Horror show to jedna z pierwszych książek Orbitowskiego, z której autor może być zadowolony. Mamy przemyślaną, wciągającą historię, dreszcz niesamowitości, a wszystko opisane plastycznym, świetnym stylem, jakim Łukasz Orbitowski raczy nas od dawna. To bardzo dobra książka i cieszy mnie niezmiernie, że Korporacja Ha!art postanowiła wznowić Horror show. Przypomnieć, a niektórym zaprezentować po raz pierwszy jak pisał Orbitowski przed Tracę ciepło, Świętym Wrocławiem i rewelacyjną Szczęśliwą ziemią, jak dla mnie najlepszą powieścią autora. Orbitowski zwyczajne rzeczy, potrafi opisać w sposób niezwykły. Prozę życia przepełnić smutkiem, jednocześnie nie starając się wzruszać na siłę czytelnika. I to w jego twórczości zawsze mnie zaskakuje. Opisy nie ukazują piękna, ale brud życia w całej okazałości. Smutek wylewa się z kart, ale w wypadku Łukasza Orbitowskiego nie dołuje tylko zachwyca. Bo od prozy Orbitowskiego nie sposób się uwolnić, autor czaruje słowem, a robi to jakby od niechcenia. Widać w tym lekkość pióra i wrodzony talent. Nawet czytając wpisy na blogu autora ma się wrażenie, że mogłyby to być fragmenty powieści. Niewielu jest w Polsce pisarzy posiadających taką zdolność, i co najważniejsze umiejących ją wykorzystać. Orbitowski ma ten dar i pisze świetne książki, a do takich z pewnością zalicza się Horror show. http://blog-ksiazkiimy.blogspot.com/2...

  4. 4 out of 5

    madziar

    Krakowski Giełdziarz to powołane do życia zbiorowe wyobrażenie o typowym sprzedawcy-kombinatorze z Balickiej. Pewnej zimnej nocy, leżąc pod domem w oparach alkoholu, przypomniał sobie, że klucz do mieszkania leży na szafce za zatrzaśniętymi drzwiami. W tej nieciekawych odwiedza go tajemniczy rudy chłopak na gigancie i pomaga dostać się po rynnie do domu. Okazuje się, że przypadkowo spotkały się dwa twory - niby-człowiek i ludzkie wcielenie kota. Kotek o wdzięcznym imieniu Brandon był jedynym prz Krakowski Giełdziarz to powołane do życia zbiorowe wyobrażenie o typowym sprzedawcy-kombinatorze z Balickiej. Pewnej zimnej nocy, leżąc pod domem w oparach alkoholu, przypomniał sobie, że klucz do mieszkania leży na szafce za zatrzaśniętymi drzwiami. W tej nieciekawych odwiedza go tajemniczy rudy chłopak na gigancie i pomaga dostać się po rynnie do domu. Okazuje się, że przypadkowo spotkały się dwa twory - niby-człowiek i ludzkie wcielenie kota. Kotek o wdzięcznym imieniu Brandon był jedynym przyjacielem umierającego starca, zwanego Wujem. Wuj krąży teraz po Krakowie szukając swojego zwierzaka. Spokój duszy może uzyskać tylko przez powrót do miejsca, do którego przynależy - Giełdziarz wyrusza w podróż, by pochować go pod podłogą widmowej cerkwi, powołanej do życia przez artykuł pewnego dziennikarza. W nagrodę staje się jakby bardziej prawdziwy - otrzymuje imię Adam. To powiastka z gatunku gonzo s-f, utrzymana w łobuzerskim tonie, chociaż autor umiejętnie wplata kilka bardzo poważnych refleksji o naturze ludzkiej - głodzie miłości, gdy tkwi się w samym środku bagna; powszechnym samooszukiwaniu się ludzi, że są lepsi niż pokazują to ich czyny; bezwzględności najbliższych, żyjących swoim własnym życiem obok osamotnionych krewnych.

  5. 5 out of 5

    Anna

    Książka zakręcona, ale opornie mi szło jej czytania. Przeczytać jeszcze raz, jak już nic ciekawszego nie będzie.

  6. 5 out of 5

    Lucjak

    the book was so good to foret the party, or the party was so dull to read the book instead...

  7. 4 out of 5

    Pilcrow

  8. 4 out of 5

    Kamila Jakimowicz

  9. 4 out of 5

    Karol Karas

  10. 5 out of 5

    SuperImposter

  11. 5 out of 5

    Adrian

  12. 5 out of 5

    Krzysztof Maciejewski

  13. 5 out of 5

    Wena J

  14. 4 out of 5

    Lukasz

  15. 5 out of 5

    Duce

  16. 5 out of 5

    Czarek

  17. 5 out of 5

    Hanna No

  18. 5 out of 5

    Tomek

  19. 4 out of 5

    Gonzo_747

  20. 4 out of 5

    Maciek Białous

  21. 5 out of 5

    Andrzej

  22. 4 out of 5

    Dawid Krawczyk

  23. 5 out of 5

    Maciek

  24. 4 out of 5

    Magdalena Miszewska

  25. 5 out of 5

    Michał Franczak

  26. 5 out of 5

    Sylwia

  27. 4 out of 5

    Daria

  28. 4 out of 5

    Pióropisz

  29. 4 out of 5

    Mateusz Szymański

  30. 4 out of 5

    Witold Topor

Add a review

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Loading...
We use cookies to give you the best online experience. By using our website you agree to our use of cookies in accordance with our cookie policy.